Jak zabezpieczyć się przed inflacją?

Jak zabezpieczyć się przed inflacją?

Obawy o inflację rosną wraz ze wzrostem rozdawnictwa pieniędzy, co obecnie obserwujemy. Nie dotyczy to wyłącznie naszego kraju, ale także wielu innych państw Unii Europejskiej czy USA. 

Czy idea „Helicopter money” ma sens w pandemii?

„Helicopter money”, czyli pieniądze z helikoptera to zjawisko, które niczym wirus szaleje dziś w wielu czołowych gospodarkach. Rządy wdrażają coraz to nowe pakiety stymulacyjne, mające wspomagać poszczególne firmy i chronić je przed bankructwem.

W Stanach Zjednoczonych pieniądze otrzymują także obywatele, bez szczególnej przyczyny. Ma to na celu oczywiście poprawienie podaży na dobra, a tym samym wspomaganie ich produkcji. Zakłada się bowiem, że ile by pieniędzy nie rozdać, tyle obywatele są w stanie wydać na konsumpcję.

To założenie być może byłoby słuszne, gdyby nie to, że dziś znacznie skurczyła się możliwość wydawania gotówki. Trudno przecież spożytkować ją na podróże, pobyt w hotelach, rozrywkę, jak kino lub teatr bądź restaurację, skoro przecież wszystko jest zamknięte. Wręczanie ludziom dodrukowanej gotówki może przynieść tylko zdewaluowanie jej wartości oraz wzrost cen poszczególnych usług czy dóbr.

20 dolarów kiedyś i dziś

Inflacja to nic innego, jak spadek siły nabywczej pieniądza. Odkąd prezydent Nixon w 1971 roku wydał orędzie dotyczące zawieszenia wymienialności dolara na złoto, odtąd nasz system finansowy opiera się na niestabilnych nogach. Jest to tzw. pieniądz fiducjarny. I tak za 20$ w 1998 roku można było kupić w markecie cały kosz produktów spożywczych, podczas gdy w 2013 roku za tę samą wartość 20$ mogliśmy już tylko kupić kilka rzeczy. Takie więc były skutki tworzenia „pustego pieniądza”, bez żadnego pokrycia.

Hiperinflacja w Polsce?

W 1990 roku inflacja w Polsce przekroczyła poziom 585%, co było niezwykle groźnym zjawiskiem. Wielu przekonało się o tym wówczas na własnej skórze, tracąc fortuny. W ciągu następnej dekady znacznie spadała, osiągając w 1999 roku 7,3%. Dziś jest to 2,7%. Czy możemy się więc obawiać powtórzenia czarnego scenariusza z roku 1990? Oczywiście, że możemy się bać hiperinflacji, ponieważ rząd chętnie dodrukowuje pieniądze bez pokrycia, a ceny już rosną, jednak nie wszystko jest jeszcze przesądzone i warto trzymać rękę na pulsie oraz obserwować zachowania zagranicznych inwestorów.

W co inwestować w czasie inflacji?

Najlepszymi aktywami na czas inflacji są oczywiście:

złoto

surowce

nieruchomości

akcje

obligacje indeksowane inflacją

Należy się więc stopniowo pozbywać gotówki w PLN czy funduszy obligacji skarbowych. Jak wiadomo, także trzymanie oszczędności na depozytach bankowych czy lokatach nie ma sensu przy rosnącej bądź wysokiej inflacji. Wciąż jednak nie wiemy jak będzie i trudno jest się dziś przygotować na którykolwiek scenariusz, dlatego może warto byłoby zróżnicować nasz portfel inwestycyjny kupując wszystkiego po trochu. Jak mówi stare przysłowie „przezorny zawsze ubezpieczony”.