Czy to jeszcze inwestowanie, czy to już hazard?

Czy to jeszcze inwestowanie, czy to już hazard?

Gra na giełdzie typu Forex czy na rodzimym parkiecie GPW może się stać okazją do inwestowania pieniędzy, ale to też prosta droga do uzależnienia. Mało kto jednak zdaje sobie z tego sprawę. Częściej hazard kojarzy się nam z grami typu „jednoręki bandyta” czy grami karcianymi, ale tak naprawdę może dotyczyć także np. inwestowania na giełdzie.

Skala zjawiska hazardu w Polsce

W Polsce o uzależnianiach myśli się częściej w kontekście alkoholu czy narkotyków, jednak zaczyna się również baczniejszą uwagę przykładać do gier hazardowych. Ostatnie liczące się badania miały miejsce w 2014 roku i to one uświadomiły jak duże może to być zjawisko. Okazało się, że ok 1/3 Polaków powyżej 15 roku życia choć raz spróbowała swoich sił w jakiejś grze mającej przynieść zyski finansowe. Zgodnie z badaniami, z roku na rok szacuje się wzrost liczby osób, u jakich występuje zjawisko hazardu problemowego, a więc takiego, który prowadzi do uzależnienia. Zaburzenia hazardowe obserwuje się niemal u 0,10 % populacji osób powyżej 15 roku życia. Warto wspomnieć, że większe szanse na uzależnienie od hazardu mają mężczyźni, jak w przypadku każdych innych uzależnień, np. od alkoholu lub narkotyków.

Co ma wspólnego giełda z hazardem?

Giełdy to nic innego jak spekulowanie dotyczące wzrostów lub spadków indeksów. Wybieramy więc określoną pozycję i czekamy na przebieg wydarzeń. Doświadczeni gracze sięgają po wyniki spółek, niektórzy obserwują sytuację na rynku miesiącami i latami, ale początkujący dają się zwykle ponieść panującej hossie i dołączają do gry w momentach, które są już ryzykowne, tracąc dużo pieniędzy. Nie można więc powiedzieć, że Forex jest inwestycją, ponieważ spadki i wzrosty na giełdzie obserwuje się bardzo cyklicznie. Inwestowanie w złoto na platformie brokerskiej nie daje nam zatem możliwości zakupu fizycznego złota, które możemy później spieniężyć, ale zwyczajnie obstawiamy jakąś z dwóch możliwości kierunku ceny. Jest to więc nic innego jak spekulacja, która opatrzona jest wielkim ryzykiem.

Kiedy inwestowanie na giełdzie robi się niebezpieczne?

Kupujesz i sprzedajesz, osiągasz mniejsze lub większe zyski, a być może nieustannie tracisz. Jeśli jesteś traderem, to wiesz doskonale, że śledzenie wykresów, najlepiej w trybie rzeczywistym na bieżąco, jest niemal koniecznym warunkiem zarobkowania. Niestety, właśnie to jest dość mocno uzależniające, ponieważ każe Ci się budzić w nocy, obserwować świece i reagować adekwatnie do chwili. Trading to zajęcie bardzo czasochłonne, a dodatkowo zniewalające i pochłaniające. Nierzadko powoduje w nas skrajne emocje, które trudno opanować. Nieustanna nerwowość, podniecenie i brak skupienia na życiu codziennym, prywatnym, to już pierwsze objawy ryzykownego hazardu. Hazard problemowy to już pokłosie wielu przebytych cykli „wygranej-przegranej- i prób odbicia” na giełdzie, ponieważ osoba uzależniona będzie się starała grać do upadłego, sądząc że odzyska swoje pieniądze, podczas gdy jeszcze bardziej traci. Polecam zatem bardziej materialne formy inwestowania i mniej ryzykowne, które z chwili na chwilę nie ogołocą nas z ostatniej złotówki, jeśli tylko źle obstawimy. 

O autorze

Napisz komentarz